Jesteś na:   Start / Kategorie / Wielcy tego świata
Wielcy tego świata
Chorzy inspirują PDF Drukuj Email
sobota, 29 maja 2010 14:00

Może i ten artykuł pozornie wyłamuje się z tematyki działu, bo do tej pory umieszczałem tutaj sylwetki konkretnych osób, ale chciałbym Cię uświadomić, że tak naprawdę to wielu ludzi, którzy walczą z jakąś chorobą to bezimienni bohaterowie życia codziennego.

Dziewczyna na wózku - zwycięzca!

Często mijamy kogoś na co dzień, kogoś kto jest chory. Być może nie jeden raz złapałeś się na chwili refleksji, zadumy nad ulotnością życia. Możliwe, że stwierdzasz wówczas: "Boże, co tego człowieka spotkało" lub "dobrze, że to nie ja". Są też ludzie, którzy w sposób niedojrzały nabijają się wręcz z osób niepełnosprawnych i chorych parodiując ich lub złośliwie komentując.

Mało kto jednak spojrzy na to wszystko z innej perspektywy. Ja osobiście znam dwie osoby po wylewie. Obserwuje ich codzienne zmagania z życiem, ich walkę o normalność, bo oni de facto na co dzień walczą o to, co utracili... o to, co odebrała im choroba i co jeszcze jakiś czas temu było normalne w ich życiu. Mogli chodzić, mówić, swobodnie gestykulować, pracować, tańczyć i co najważniejsze - byli samodzielni.

Wylew im to wszystko odebrał. Teraz uczą się od nowa - tak, jak to robią dzieci. Pomyśl, jak wielka siła tkwi w tych ludziach, którzy nie poddali się po "twardym lądowaniu", jakie zafundowało im życie. Wielu bowiem, których spotkała jakaś porażka życiowa, choroba nie podołała, nie poradziła sobie przede wszystkim psychicznie z tym "problemem". Nie chodzi mi tutaj o skrajność, że Ci ludzi są negatywnymi wzorcami. Mam tutaj raczej na myśli podejście wręcz odwrotne - być może przydałoby się im wsparcie lub choćby dobre słowo? Ci drudzy natomiast powinni nam dawać mocno do myślenia!

Znam ludzi poruszających się na wózkach, ludzi z nowotworem, którzy pomimo tak ciężkiej choroby, która ich dotknęła swoimi mackami, potrafią się uśmiechać i cieszyć każdym dniem. Zastanów się nad tym, czy Ty czasem z jakiegoś małego wręcz powodu nie psujesz sobie całego dnia? Oni korzystają z każdej chwili, jaka jest im dana i robią to zupełnie szczerze, doceniając to, co mają. Gdy my w tym czasie z wielu błahych powodów robimy tragedię.

W telewizji oglądając przeróżne reportaże możemy zobaczyć ludzi z takimi dolegliwościami, że wcześniej nie bylibyśmy nawet w stanie sobie czegoś takiego wyobrazić. Oni uczą nas poprzez swoje cierpienie. Uczą nas pokory i pokazują, że życie jest piękne pomimo swojej ciemnej strony. Pytanie, czy Ty chcesz się czegoś od nich nauczyć?

Gdy widzę kogoś takiego, nie widzę człowieka, którego życie to porażka, lecz człowieka, który inspiruje i od którego moglibyśmy się wiele nauczyć.

 
Arystoteles Sokrates Onassis PDF Drukuj Email
piątek, 12 marca 2010 21:58

OSOBISTY KOMENTARZ: Człowiek, który zdobył prawie wszystko, czego pragnął. Jego postawa nie zawsze była odpowiednia, ale z pewnością miał kilka cech, które były w nim niesamowite. Zawsze podążał za swoimi marzeniami, wiedział, czego chce i nie ustępował dopóki tego nie osiągnął. Był postacią bardzo charakterystyczną. Niesamowita charyzma i pewność siebie dawała mu ogromną przewagę w tym, co robił - w zdobywaniu świata.


Arystoteles Sokrates Onassis, (gr.) Αριστοτέλης Σωκράτης Ωνάσης (ur. 15 stycznia 1906 w Smyrnie (Izmirze), zm. 15 marca 1975 w Paryżu) - grecki przedsiębiorca, magnat transportu morskiego, jeden z najbogatszych ludzi ówczesnych czasów.

Arystoteles Sokrates Onassis

W 1922 w czasie wojny grecko-tureckiej miasto zdobyli Turcy i jego rodzina straciła prawie wszystko. Onasisowi uratował życie turecki porucznik. Wtedy prawdopodobnie sfałszował swoją datę urodzenia (faktycznie miał przyjść na świat w 1904 r.). W 1923 roku na pokładzie parowca Tommaso di Savoia wyjechał do Argentyny zbijając fortunę w firmie handlującej tytoniem.

W 1928 poproszony przez rząd grecki o negocjowanie układu handlowego z Argentyną. Później mianowany konsulem generalnym. W wieku 25 lat milioner. Zainteresowany produkcją papierosów i handlem surowcami. W 1932 kupił sześć pierwszych statków. W latach czterdziestych i pięćdziesiątych jego flota wzrosła, a jego handlowe imperium rozkwitło. Budowniczy flotylli olbrzymich kontenerowców i zbiornikowców, większą niż posiada marynarka wielu krajów. Od 1957 właściciel i zarządca greckiej kompanii lotniczej.

Głównym źródłem dochodów, obok flotylli, były polowania na wieloryby. Bez skrupułów łamał międzynarodowe umowy chroniące wieloryby (95% złowionych przez jego statki nie spełniało warunków pozwalających na ich legalne odławianie, w świetle ówczesnych (lata 50. i 60.) przepisów). Statki wielorybnicze należące do niego pływały pod panamską banderą, gdyż Panama nie podpisała międzynarodowych umów o ochronie wielorybów. Trwało to długo, aż nagle rząd Peru, u którego wybrzeży miały miejsce połowy, rozwiązał problem. Statki zarekwirowano, a ich właściciela obłożono wysoką karą pieniężną. Jednak nie względy ekologiczne, a wyłącznie polityczne kryły się za działaniem Peruwiańczyków.

Dążył wówczas do uzyskania monopolu na transport ropy wydobytej w Arabii Saudyjskiej. Zagroziło to poważnie interesom amerykańskich przewoźników ropy naftowej, którzy zwrócili się do swojego rządu, a ten do służb specjalnych, z zadaniem osłabienia finansowej potęgi Onasisa. W efekcie "bezradny" dotąd rząd peruwiański w ciągu 24 godzin zakończył nielegalne wielorybnictwo floty Greka, angażując w to swoją marynarkę wojenną. Słynny milioner zaprzestał dziesiątkowania wielorybów, stracił swoje statki, lecz wcale nie poniósł strat finansowych. Ku zaskoczeniu swych przeciwników, ubezpieczył się na taką ewentualność w londyńskim towarzystwie ubezpieczeniowym Lloyd's inkasując pokaźne, liczone w milionach funtów odszkodowanie.

Jego pierwsza żona to Athina Livanos z którą miał syna Aleksandra i córkę Christinę. W 1959 rozpoczął się romans z gwiazdą opery Marią Callas, na który żona godziła się początkowo, ale gdy stał się głośny, rozwiedli się w 1960. Opiekę nad dziećmi, mieli sprawować oboje. 22 października 1968 w Grecji poślubił Jacqueline Bouvier-Kennedy, wdowę po Johnie F. Kennedym.

Uwielbiał szczególnie syna, oczko w głowie i przyszłego dziedzica rodowej fortuny, którego nagła śmierć w wypadku samolotowym (22 stycznia 1973) położyła kres tym planom. Po tym zdarzeniu córka stała się spadkobierczynią całego majątku. Zaledwie półtora roku po wypadku na skutek przedawkowania barbituranów zmarła Athina Onasis. On sam zapadł na zdrowiu (zachorował na miastenię) i zmarł mając 69 lat. Pochowany w Grecji obok syna Aleksandra.

Miliard dolarów - na tyle oszacowano bogactwo które po sobie zostawił. 250 tysięcy dolarów przepisał Jackie. Kristina podważyła wolę ojca (testament). Z tego Jackie otrzymała jeszcze 26 milionów dolarów.

źródło: Wikipedia.org

 
Marek Kotański PDF Drukuj Email
piątek, 19 grudnia 2008 00:00

OSOBISTY KOMENTARZ: Marek Kotański to dla mnie kolejna bardzo charyzmatyczna postać. Często bardzo nierozumiany przez innych musiał postępować stanowczo, by pomagać ludziom uzależnionym. Jego życiowa rola była niełatwa. Jednak moim zdaniem sprostał wyzwaniu i dokonał wielkich rzeczy. Markot i Monar to nazwy, które zna chyba każdy z nas. Polecam Wam zapoznać się bliżej z ich działalnością.


Marek Kotański, (ur. 11 marca 1942 w Warszawie, zm. 19 sierpnia 2002 w Warszawie) polski psycholog, terapeuta, organizator wielu przedsięwzięć dążących do zwalczania zjawisk patologii społecznej i udzielania pomocy osobom uzależnionym od alkoholu, narkotyków, zakażonych wirusem HIV, byłych więźniów czy osób bezdomnych. Twórca m.in. Monaru i Markotu.

Marek Kotański

Jego matka, Ludwika, była malarką. Ojciec, Wiesław Kotański, profesorem japonistyki na Uniwersytecie Warszawskim.

Od 1960 studiował psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. W czasie studiów działał aktywnie w Ruchu Młodych Wychowawców, który opiekował się sierotami i młodzieżą dotkniętą patologiami społecznymi. Po studiach podjął pracę terapeuty w szpitalu psychiatrycznym przy ul. Dolnej w Warszawie. Współpracował ze Społecznym Komitetem Przeciwdziałania Alkoholizmowi, a także angażował się w tworzenie Ruchu “Trzeźwość”.

W 1974 podjął pracę w Szpitalu Psychiatrycznym w Garwolinie, gdzie mieścił się odział dla osób uzależnionych od narkotyków (w owym czasie z powodów ideologicznych uważanych w Polsce za osoby nie istniejące). Widząc, że tradycyjne metody leczenia nie dają pozytywnych rezultatów, rozpoczął pracę metoda społeczności terapeutycznej, wzorowanej na doświadczeniach Synanonu - założonej przez Charlesa Dedericha pierwszej w świecie organizacji, stawiającej sobie za cel leczenie narkomanów właśnie tą metodą.

Choć Monar jako Stowarzyszenie, zarejestrowane zostało dopiero w roku 1981, pierwszy ośrodek “Monaru” założono już 15 października 1978 w Głoskowie pod Garwolinem. Urządzono go w opuszczonym i częściowo zrujnowanym domu. Marek Kotański rozpoczął tam pracę z grupą pacjentów ze szpitala w Garwolinie. Efekty okazały się dużo lepsze niż się spodziewano. Obecnie jest ponad 157 ośrodków Monaru. Od 1986 był członkiem Rady Konsultacyjnej przy Przewodniczącym Rady Państwa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej Wojciechu Jaruzelskim. Włączył się w jej prace, mające służyć dialogowi między opozycją a komunistyczną władzą, a w której uczestniczyły takie osoby jak Krzysztof Skubiszewski i Władysław Siła-Nowicki. Miał nadzieję, iż Rada posłuży jako miejsce “zbiorowej psychoterapii”, a on sam umożliwi lepszą komunikację pomiędzy jej uczestnikami.

Organizował też osady dla osób dotkniętych wirusem HIV i chorych na AIDS w ramach stowarzyszenia “Solidarni Plus“.

W latach 1985-1994 był organizatorem akcji “Łańcuch Czystych Serc”, w której setki tysięcy młodych ludzi złączyło dłonie w łańcuchu łączącym Bałtyk z Tatrami, jednocząc się w idei humanitaryzmu. Zorganizowano także wiele koncertów Czystych Serc w których wzięły udział tysiące ludzi.

W 1993 r. założył Markot ? Ruch Wychodzenia z Bezdomności (obejmujący 100 ośrodków dla bezdomnych, samotnych matek z dziećmi, osób niepełnosprawnych, terminalnie chorych). Rozwinął również system pomocy dla osób opuszczających więzienia, działający od 1994.

Otrzymał wiele nagród:

  • dwa razy otrzymał nagrodę Wiktora
  • nagrodę imienia Brata Alberta
  • Order Uśmiechu w 2000 r.

Od 2002 corocznie organizowane są koncerty charytatywne pt. “Dzień Kotana ? Daj siebie innym”, poświęcone pamięci Marka Kotańskiego.

Był popularny i lubiany przez niektóre grupy społeczne, często pokazywany przez media, chociaż niejednokrotnie jego bezkompromisowa postawa budziła sprzeciw, a czasem agresję innych grup społecznych.

Zmarł 19 sierpnia 2002 w Szpitalu Bielańskim w Warszawie w wyniku rozległych obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym w Nowym Dworze Mazowieckim.

źródło: Wikipedia.org

 
Jan Paweł II PDF Drukuj Email
wtorek, 25 listopada 2008 00:00

OSOBISTY KOMENTARZ: Jan Paweł II to dla mnie przede wszystkim symbol dobroci. Człowiek, który poświęcił swe życie w imię pewnej misji. Misji pomocy innym, propagowania religii oraz pokoju, łączenia ludzi, narodów. Już za życia stał się wzorcem do naśladowania. Nawet dla przedstawicieli innych religii. Chyba jedyny człowiek, który poprzez swoją śmierć połączył choć na chwilę tak wielu ludzi na całym świecie.


Jan Paweł II (łac. Ioannes Paulus II), właśc. Karol Józef Wojtyła (ur. 18 maja 1920 w Wadowicach, zm. 2 kwietnia 2005 w Watykanie) polski duchowny katolicki, arcybiskup krakowski, kardynał, papież (16 października 1978 - 2 kwietnia 2005), sługa Boży Kościoła katolickiego, kawaler Orderu Orła Białego.

Jan Paweł II

Poeta i poliglota, a także aktor, dramaturg i pedagog. Filozof historii, fenomenolog, mistyk i przedstawiciel personalizmu chrześcijańskiego.

Wykładniki pontyfikatu

Od 14 marca 2004 roku pontyfikat Jana Pawła II jest uznawany za najdłuższy, po pontyfikacie Świętego Piotra oraz bł. Piusa IX. Był papieżem przez 26 i pół roku (9666 dni). Długość jego pontyfikatu podkreśla także kontrast z papiestwem jego poprzednika Jana Pawła I, który papieżem był jedynie 33 dni.

Jan Paweł II beatyfikował i kanonizował o wiele więcej osób niż jakikolwiek poprzedni papież. Według danych na październik 2004 r. ogłosił on błogosławionymi w sumie 1340 osób. To, czy kanonizował więcej świętych, niż wszyscy poprzedni papieże razem wzięci, jest trudne do dowiedzenia, ponieważ wiele zapisów wczesnych kanonizacji jest niekompletnych, zaginionych lub niedokładnych.

Podczas swego pontyfikatu Jan Paweł II powołał więcej kardynałów, niż którykolwiek z jego poprzedników. Na dziewięciu konsystorzach papież kreował kardynałami 231 duchownych katolickich (zobacz też: Kardynałowie z nominacji Jana Pawła II).

W 1989 roku Jan Paweł II otrzymał, wyjątkowo jako jedyny laureat, nagrodę Wiktora przyznawaną przez Akademię Telewizyjną (Wiktory 1989).

Podczas jego pontyfikatu ponad 300 milionów ludzi przeszło na katolicyzm.

Osobistym sekretarzem Jana Pawła II przez cały pontyfikat był Stanisław Dziwisz, obecnie kardynał.

Podróże

Charakterystycznym elementem pontyfikatu Jana Pawła II były podróże zagraniczne. Odbył ich 104, odwiedzając wszystkie zamieszkane kontynenty. W wielu miejscach, które odwiedził, nigdy przedtem nie postawił stopy żaden papież. Był m.in. pierwszym papieżem, który odwiedził Wielką Brytanię (od roku 1534 Kościół Anglii nie uznaje władzy zwierzchniej Stolicy Apostolskiej). Mimo wielu zabiegów nie udało mu się jednak odbyć pielgrzymki do Rosji, prawdopodobnie ze względu na niechęć ze strony patriarchatu moskiewskiego, który zarzuca Watykanowi prozelityzm.

Zwyczaje Jana Pawła II

Za pontyfikatu Jana Pawła II, dzięki samemu papieżowi, nastąpiły ogromne zmiany w Watykanie, a także w postrzeganiu osoby papieża przez społeczność zarówno katolicką jak i pozostałych chrześcijan oraz wyznawców innych religii. Zaraz po swoim wyborze na Stolicę Apostolską, przy składaniu homagium nowowybranemu papieżowi, Jan Paweł II nie pozwolił prymasowi Wyszyńskiemu uklęknąć przed sobą. Pierwsze przemówienie wygłosił po włosku, a więc w języku narodu, do jakiego przemawiał. Do tej pory przyjęte było, że papież zawsze swoje pierwsze przemówienie wygłasza po łacinie. Do kolejnych nowości w tym pontyfikacie należą:

  • liczne pielgrzymki (zagraniczne oraz parafii we Włoszech),
  • zwyczaj całowania ziemi kraju, do którego przybywał z pielgrzymką,
  • msze święte dla wielkich tłumów, organizowane na stadionach, lotniskach, placach itp.,
  • wygłaszanie całych homilii lub choćby krótkich sentencji w języku kraju, do którego przybywał z pielgrzymką (porozumiewał się swobodnie w językach: polskim, włoskim, francuskim, niemieckim, angielskim, hiszpańskim, portugalskim, łacinie i klasycznej grece),
  • udział zespołów folklorystycznych w czasie mszy,
  • spotkania z duchownymi innych wyznań oraz odwiedziny świątyń różnych religii (chrześcijańskich oraz niechrześcijańskich),
  • udział w przedsięwzięciach artystycznych: koncertach, występach zespołów, projekcjach filmowych,
  • prywatne spotkania z wiernymi,
  • bezpośrednie spotkania z ludźmi w trakcie pielgrzymek,
  • żarty i bezpośredniość w kontaktach z ludźmi.

Wprawdzie już począwszy od Jana XXIII papiestwo zaczęło rezygnować z niektórych elementów ceremoniału, jednakże Jan Paweł II zniwelował większość barier, przyjmując postawę papieża bliskiego wszystkim ludziom, papieża-apostoła. Nie zmieniło się to nawet po zamachu.

Papież młodych

Jan Paweł II chętnie spotykał się z młodymi ludźmi i poświęcał im dużo uwagi. Na spotkanie w Rzymie 31 marca 1985 roku, który ONZ ogłosiło Międzynarodowym Rokiem Młodzieży, napisał list apostolski na temat roli młodości jako okresu szczególnego kształtowania drogi życia (Dilecti Amici), a 20 grudnia zapoczątkował tradycję Światowych Dni Młodzieży. Odtąd co roku przygotowywał orędzie skierowane do młodych, które stawało się tematem tego międzynarodowego spotkania, organizowanego w różnych miejscach świata (odbyło się ono również w Polsce ? Częstochowa, 1991).

Zamach

W dniu 13 maja 1981, podczas audiencji generalnej na Placu św. Piotra w Rzymie o godzinie 17:19, Jan Paweł II został postrzelony przez tureckiego zamachowca Mehmeta Ali Agcę w brzuch oraz rękę. Jak ustalili śledczy, chwilę wcześniej Ali A?ca mierzył w jego głowę. Jan Paweł II schylił się wtedy do małej dziewczynki (Sara Bartoli) i wziął ją na ręce. Zamachowiec prawdopodobnie nie chciał postrzelić dziecka i opóźnił oddanie strzału, co uniemożliwiło mu dokładne wycelowanie. Ranny papież osunął się w ramiona stojącego za nim sekretarza Dziwisza. Ochrona przewiozła Jana Pawła II do kliniki Gemelli, gdzie poddano papieża sześciogodzinnej operacji. Do pełni zdrowia jednak nigdy nie wrócił. Papież wierzył, że swoje ocalenie nie zawdzięczał tylko szczęściu. Wyraził to słowami: Jedna ręka strzelała, a inna kierowała kulę.

Wierni dostrzegli pewien związek. Zamach miał miejsce 13 maja, podobnie jak pierwsze objawienie Matki Boskiej w Fátimie w roku 1917. Jan Paweł II spędził na rehabilitacji w szpitalu 22 dni. Potem wielokrotnie cierpiał z powodu różnorodnych dolegliwości będących następstwem postrzału. Papież nigdy nie ukrywał swoich niedomagań przed wiernymi, ukazując wszystkim oblicze zwykłego człowieka poddanego cierpieniu.

Rok po zamachu papież udał się do Fátimy, chcąc złożyć Matce Boskiej hołd i podziękowanie za to, że ta według niego ocaliła mu życie. 13 maja 1982, podczas nabożeństwa, niezrównoważony hiszpański ksiądz ugodził go lekko nożem. Ochrona papieża szybko go obezwładniła, a papież dokończył nabożeństwo pomimo krwawienia. Wydarzenie to nie było upublicznione aż do roku 2008, kiedy do kin trafił film Świadectwo.

Choroba

Jan Paweł II od początku lat 90. cierpiał na postępującą chorobę Parkinsona. Mimo licznych spekulacji i sugestii ustąpienia z funkcji, które nasilały się w mediach zwłaszcza podczas kolejnych pobytów papieża w szpitalu, pełnił ją aż do śmierci. W lipcu 1992 przeszedł operację w celu usunięcia guza nowotworowego na jelicie grubym. Jego długoletnie zmagania z chorobą i ze starością były osobistym przykładem głoszonych na ten temat poglądów, w których podkreślał godność ludzkiego cierpienia i odnosił je do męki Chrystusa. 13 maja 1992 papież, w 11. rocznicę zamachu, ustanowił Światowy Dzień Chorego.

Śmierć i Pogrzeb

2 kwietnia, w dniu śmierci, o godzinie 7.30 rano, papież zaczął tracić przytomność, a późnym porankiem przyjął jeszcze watykańskiego sekretarza stanu kardynała Angelo Sodano. Później tego samego dnia doszło do gwałtownego wzrostu temperatury. Około godziny 15.30 bardzo słabym głosem papież powiedział: “Pozwólcie mi iść do domu Ojca”. O godzinie 19 wszedł w stan śpiączki, a monitor wykazał postępujący zanik funkcji życiowych. Osobisty papieski lekarz Renato Buzzonetti stwierdził śmierć papieża Jana Pawła II o godzinie 21.37, a elektrokardiograf wyłączono po 20 minutach od tej chwili. Zmarł 2 kwietnia 2005 po zakończeniu Apelu Jasnogórskiego, w pierwszą sobotę miesiąca i wigilię Święta Miłosierdzia Bożego, w 9666. dniu swojego pontyfikatu. W ciągu ostatnich dwóch dni życia nieustannie towarzyszyli mu wierni z całego świata, śledząc na bieżąco wiadomości dochodzące z Watykanu oraz trwając na modlitwie w jego intencji.

Pogrzeb Jana Pawła II odbył się w piątek 8 kwietnia 2005 r. Trumnę z prostych desek z drewna cyprysowego (symbolu nieśmiertelności) ustawiono wprost na rozłożonym na bruku placu św. Piotra dywanie. Mszy świętej koncelebrowanej przez kolegium kardynalskie i patriarchów katolickich Kościołów wschodnich przewodniczył dziekan kolegium, kardynał Joseph Ratzinger (który 11 dni później został następcą zmarłego papieża). Uczestniczyło w niej na placu św. Piotra ok. 300 tysięcy wiernych oraz 200 prezydentów i premierów, a także przedstawiciele wszystkich wyznań świata, w tym duchowni islamscy i żydowscy. Wielu zgromadzonych na uroczystości ludzi miało ze sobą transparenty z włoskim napisem santo subito (”święty natychmiast”). W całym Rzymie przed ekranami rozstawionymi w wielu miejscach miasta zgromadziło się 5 mln ludzi, w tym ok. 1,5 mln Polaków.

Jan Paweł II Wielki

Po śmierci papieża, wielu duchownych przedstawicieli Watykanu, a także wielu wiernych oraz w mass mediach zaczęto dodawać mu nowy przydomek nazywając go Janem Pawłem Wielkim. Tylko trzech papieży w historii Kościoła katolickiego nosiło taki przydomek (Leon I, Mikołaj I i Grzegorz I).

Przydomek ten pojawił się po raz pierwszy w homilii wygłoszonej przez kardynała Angelo Sodano w czasie żałobnej mszy na placu św. Piotra w niedzielę 3 kwietnia 2005 (nazajutrz po śmierci Jana Pawła II), w publikacjach Tygodnika Powszechnego oraz programach informacyjnych i publicystycznych największych amerykańskich stacji telewizyjnych (”John Paul the Great” - CNN, Fox News, ABC, CBS). Również nowy papież, Benedykt XVI, rozpoczął swoje wystąpienie od słów: Po wielkim papieżu Janie Pawle II…. Wyraz temu daje często, kiedy wspomina swojego poprzednika.

Nagrody i wyróżnienia:

  • Człowiek Roku 1994 magazynu Time.
  • Na wniosek niewidomych dzieci z Krakowa i z Lasek, Jan Paweł II został 267. Kawalerem Orderu Uśmiechu, który w 1981 przyznała mu Międzynarodowa Kapituła Orderu Uśmiechu. Wręczenie miało miejsce 28 marca 1984 w Watykanie.
  • Jan Paweł II jest laureatem statuetki Dziecięcej Nagrody SERCA, którą odebrał we Wrocławiu 1 czerwca 1997 od dzieci ze Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Chorych “SERCE” ze Świdnicy.
  • Radni Miasta Rzym nadali głównej stacji kolejowej Stazione Termini w Rzymie imię Jana Pawła II. Jest to pierwszy i jak dotąd jedyny obiekt użyteczności publicznej w Rzymie noszący imię cudzoziemca.
  • Papież jest także honorowym obywatelem wielu polskich miast.
  • W roku 2000 Jan Paweł II został honorowym członkiem drużyny Harlem Globetrotters.
  • źródło: Wikipedia.org

 
Wielcy tego świata PDF Drukuj Email
środa, 19 listopada 2008 00:00

Przyszedł mi na myśl pomysł, by stworzyć dział “Wielcy tego świata”. Będę w nim przedstawiał sylwetki wybitnych moim zdaniem osobistości, zasługujących na to, by znaleźć się w tym miejscu. Dobór ludzi, którzy tam się znajdą nie będzie ukierunkowany na religię, politykę, czy biznes. Zamieszczać tam będę osoby przede wszystkim, które zaimponowały mi w jakiś sposób. Nie wierzę w idealizm, więc zapewne często publikować będę artykuły o ludziach, którzy z pozoru nie zasługują, by znaleźć się właśnie tutaj. Moim kryterium nie zawsze będzie etyka postępowania w życiu i dobroć, lecz często imponowanie mi w konkretnej dziedzinie wiedzy, biznesie, działalności lub pasji, której poświęcili całe swoje życie. Będą to z pewnością ludzie znani, którzy już za życia stali się legendą.

Nie jestem w pełni kompetentny, by pisać biograficzne artykuły, więc posłużę się w tym celu znaną wszystkim i lubianą Wikipedią (www.wikipedia.org), by zgromadzić te wybitne osobistości w jednym miejscu. Jedynym akcentem, który zawsze dodam od siebie będzie krótki komentarz, dlaczego ta osoba znalazła się na mojej "złotej liście".

Myślę, że warto przyjrzeć się tym ludziom i zainteresować ich życiem oraz dokonaniami. Dobrze jest bowiem mieć jakiś wzorzec do naśladowania. Choćbyśmy mięli nigdy go nie doścignąć, warto chociaż zmierzać w jego kierunku.

 


Poznaj Dawida i zacznij naprawdę żyć!

Losowy cytat motywacyjny

"Tak naprawdę chodzi o wartość, a nie o cenę."
autor Robert T. Lindgren

Newsletter

Aby otrzymywać nasz darmowy newsletter z nowościami wpisz poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz się wypisać.
Regulamin

Twitter - ostatnie

Ankieta

Czy samorozwój jest dla Ciebie ważny?
 

Znajdź mnie na:

Facebook: dawid.malcherek Twitter: dawid_malcherek Linked In: dawidmalcherek YouTube: dawidmalcherek Biznes.net: dawid_malcherek