Ciekawy tytuł, prawda? To hasło daje wiele do myślenia. Postanowiłem napisać coś od siebie w tej sprawie. Myślę, że marzenia, nawet te z pozoru nierealne są dla ludzi. Dokładnie tak, marzenia są dla ludzi i nie powinniśmy ich odpuszczać za nic w świecie. Każdy z nas ma jakieś. Jedni mają bardzo ogólne, takie jak założyć rodzinę, zbudować dom, mieć dobrze płatną pracę. Inni mają bardziej indywidualne - pojechać do Afryki, otworzyć własną Pizzerie, spotkać osobę, na której wzorują się całe życie. Zarówno Ci pierwsi, jak i drudzy często rezygnują ze swych marzeń pod naporem innych lub gdy zmusi ich do tego sytuacja życiowa.
Moim zdaniem nikt nigdy nie powinien rezygnować ze swoich marzeń, bo są one w mniejszym lub większym stopniu częścią naszego życia, a co najważniejsze częścią nas samych. Są indywidualnym odzwierciedleniem naszych wewnętrznych pragnień wynikających z naszych zainteresowań, upodobań i wartości.
Człowiek, który na swej drodze życia oddaje wszystkie marzenia staje się w środku coraz bardziej wypalony, bo nie otrzymuje tego, czego tak bardzo pragnie. Marzenia to dopełnienie nas samych i powinniśmy uparcie i za wszelką cenę dążyć do ich realizacji. Nawet jeśli będzie to wymagało długotrwałych wyrzeczeń lub ogromnego nakładu pracy.
Sam mam masę marzeń. Wiele z nich zrealizowałem i jestem wdzięczny losowi, wielu ludziom, a także sobie za to, że nie odpuściłem i wytrwałem w dążeniu do celu. Wiem, że jeszcze wiele przede mną. Tak samo jest jeszcze wiele przed Tobą! Masz prawo marzyć, tak samo jak masz prawo oddychać. Realizacja marzenia, na które tak długo czekaliśmy jest ogromnym prezentem od życia. Chyba lubisz prezenty? Ja bardzo je lubię i jestem w stanie wiele poświęcić, by zrealizować moje marzenia i jednocześnie otrzymać kolejny prezent.
W tych sytuacjach, jak w wielu innych pewnie wiele osób powie, że ich cele są zbyt trudne do realizacji… że niektórzy mają łatwiej w życiu… że są zbyt słabi, żeby je zrealizować… że gdyby mogli cofnąć czas choćby o kilka lat… Jak wiele jeszcze takich wymówek naprodukujesz w swojej głowie? Zrozum, że z każdym kolejnym takim argumentem oddalasz się od swoich marzeń, a myślę, że nie o to Ci chyba chodziło, gdy kiedyś wpadłeś na genialny pomysł, ideę, która szybko stała się Twoim marzeniem. Dobrze Ci się żyje w obecnej sytuacji? Jeśli tak - to super, jeśli nie - zrób coś z tym już dziś. Czasem do marzeń zmierza się małymi kroczkami. Nie trzeba wielkiego wysiłku, można iść krok po kroku. Czasem jednak warto dać z siebie wszystko, by mieć możliwość osiągnięcia najważniejszych celów w swoim życiu. Sytuacji jest wiele, a każda jest zupełnie inna. Nie zmienia to faktu, że mamy prawo do własnego szczęścia.
Wiem jedno i powtórzę się jeszcze raz: marzenia są częścią Ciebie, nie sprzedawaj swych marzeń.
Ostatnio spędzając czas przed komputerem dostałem wiadomość przez komunikator z linkiem do serwisu YouTube.pl. Filmik przesłał mi mój kolega jako “ciekawostkę”. Dla mnie jednak ten klip był pretekstem, by wreszcie poruszyć jakże ważny temat monotonii.
Od dłuższego czasu przyglądam się wielu osobom i stwierdziłem, że nasze społeczeństwo żyje faktycznie w “wyścigu szczurów”. Wszyscy gdzieś pędzimy. Nie rozglądamy się nawet wokół siebie, tylko wciąż gnamy w nieznane. Z miejsca do miejsca, byle tylko wyrobić się z czasem. Najważniejsze, by domknąć zaplanowane na dziś sprawy. A gdzie tutaj miejsce na inne kwestie? Dom, rodzina, przyjaciele, pasje, hobby - przyznasz mi chyba rację w tym, że to bardzo ważne. Zdecydowana większość ludzi się z tym zgodzi.
Niestety nie zmienia to jednak faktu, że i tak nic z tym nie robimy. Przytakujemy tylko i wracamy do naszej cudownej monotonii. Nie potrafimy bowiem wyrwać się z tego pędu, w który wpadliśmy z jakichś powodów, gdzieś tam w przeszłości. Wielu zapewne wciąż sobie powtarza, że to tylko okresowo, że to się wkrótce zmieni, że niebawem będzie lepiej, bo teraz mają gorszy okres w firmie. Takie odkładanie życia na później do niczego jednak nie prowadzi, bo czas jest nieubłagany. On po prostu płynie nie zważając na nic. Nie da się z nim dogadać, ubić targu, pójść na ugodę. Nawet najlepszy negocjator świata nie ma z nim najmniejszych szans.
Często po fakcie zdajemy sobie sprawę z tego, że gdzieś zaginęło nam kilka ostatnich lat. Czy pamiętasz, kiedy po raz ostatni uśmiechałeś się, czując spokój i błogość wynikającą z braku presji czasu? Zapewne wiele osób w tym momencie spuści głowy w dół i pogrąży się w ciszy. Myślę, że pomimo tego, że życie w dzisiejszych czasach wymaga płacenia rachunków, wszelkiego rodzaju opłat nie musimy pędzić do tego stopnia, że zatracamy samych siebie.
Wierzę w to, że można przystopować, zmienić coś na tyle, byś miał czas dla siebie, bo na to zasługujesz. Każdy musi czasem odpocząć, zregenerować baterie, poukładać wszystko od nowa, wytyczyć nowe cele. Pewnie wielu z Was powie teraz: “łatwo Ci pisać”. Ja na to odpowiem, że to tylko Twoja wymówka, żeby nic z tym nie robić.
Zmiany to kwestia decyzji, planu i realizacji. Świat należy do odważnych, tych którzy mają na życie pomysł i nie boją się go realizować. Wierzę w Ciebie i wiem, że Ty także potrafisz zmienić i w swoim życiu coś na lepsze. Nie koniecznie muszą to być ogromne rewolucje. Czasem można coś zrobić małymi kroczkami, by później przeistoczyły się one w ogromne zmiany na lepsze. Zastanów się, czy odpowiada Ci to, jak żyjesz - jeśli tak to gratuluję, bo należysz do nielicznego grona osób, którym się udało w życiu. Jeśli zaś odpowiedź brzmi nie, to bierz się do pracy już teraz, bo już czas na Ciebie byś pokazał światu na co Cię stać!
W przeciwnym razie podobnie, jak w poniższym klipie będziemy szarym trybikiem w potężnej maszynie. Trybikiem, którego los jest z góry przesądzony. Trybikiem, który wciąż mechanicznie wykonuje te same czynności, a bądź pewny, że życie bez przyjemności prędzej czy później zamienia się w monotonię, która jest w stanie w końcu powalić nawet najsilniejszego.